5 największych mitów dotyczących miodu - Koneser Miodu

Miody to naturalne produkty spożywcze obecne na naszych stołach od tysięcy lat. Stosowane były i są nie tylko w kuchni, ale też medycynie naturalnej i kosmetyce. Współczesna nauka także potwierdza coraz to nowe właściwości prozdrowotne miodów. Miody pomagają zwalczać drobnoustroje i łagodzić stany zapalne, a każdy rodzaj miodu ma dodatkowo swoje własne, unikalne cechy. Zależą one w znacznej mierze od tego, z jakich roślin powstał miód, ponieważ to m.in. wpływa na jego skład i zawartość składników bioaktywnych. Na przykład miód z kwiatów bożodrzewu pszczoły produkują z rośliny wytwarzającej substancję chemiczną o nazwie ailanton, która jest przedmiotem badań nad rakiem prostaty sugerujących, że może ona mieć działanie przeciwnowotworowe(1). Z kolei miody gryczane zawierają pomagającą w przyswajaniu witaminy C rutynę, wzmacniającą odporność organizmu, a miody akacjowe to skarbnica antyoksydantów, w tym witamin: C, E i prowitaminy A. Jednak, pomimo faktu, że o miodach wiemy coraz więcej, wciąż na ich temat krąży sporo wątpliwości – sprawdzamy więc, które z nich są prawdą, a które mitem.

Miód jest słodszy niż cukier

Cukier wytwarzany jest z trzciny lub buraków cukrowych. W procesie powstawania produktu następuje utrata wszystkich składników odżywczych z obu roślin, a pozostają tylko węglowodany. Cukier zawiera sacharozę, czyli dwucukier składający się z jednej cząsteczki glukozy i jednej fruktozy. Z kolei miód powstaje ze spadzi lub nektaru roślin. Już w przewodzie pokarmowym pszczoły sacharoza przekształca się w dwa cukry proste: glukozę oraz fruktozę. To one są głównymi składnikami miodu. Glukoza jest podstawowym związkiem, z którego organizm czerpie energię, dlatego miody o jej wyższej zawartości, takie jak miód z kwiatów bawełny polecane są np. sportowcom. Ponieważ miód zawiera nieco więcej fruktozy niż cukier, jest on słodszy w smaku niż cukier. Pomimo wspólnej słodyczy, jest jednak różnica w smaku miodu i cukru. Cukier daje tylko słodycz i nic więcej, natomiast miód, po pierwszym słodkim efekcie zostawia na języku szerszą gamę smaków, np. goryczkę lub ostrość. Dlatego jednym z testów, który sprawdza prawdziwość miodu (czytaj więcej: Jak rozpoznać prawdziwy miód?), jest test smaku. Miód sztuczny będzie po prostu słodki, a ten prawdziwy spowoduje delikatne drapanie w gardle. Próby najlepiej zacząć z miodem gryczanym (np. Broliu czy Serksno Medus), którego pikantna nuta jest dość wyraźna.

Miód może się przeterminować

Prawidłowo przechowywany miód się nie psuje, zatem nie może się właściwie przeterminować. Świadczy o tym najlepiej znaleziony przez archeologów w Gruzji miód liczący aż pięć tysięcy lat. Miód może natomiast ulec fermentacji, nie ma to jednak nic wspólnego z jego terminem przydatności. Dlaczego miód fermentuje? Przyczyną są drożdże osmofilne, które mogą się uaktywnić np. w niedojrzałym, zbyt szybko zebranym miodzie. Dojrzały miód zawiera ok. 17-18% wody, a wyjątkowo, w przypadku miodów wrzosowych (np. miodu szkockiego czy hiszpańskich Calluna vulgaris, czy Heather) jest to nawet 23%. Jeśli granica bezpieczeństwa zostanie przekroczona nawet tylko o 1%, to już może się zacząć fermentacja. Oprócz zbyt wczesnego zebrania miodu przyczyną jego fermentacji może być też brak higieny czy np. źle przeprowadzony proces kremowania miodów (czytaj więcej: Wszystko, co trzeba wiedzieć o kremowaniu miodu). W warunkach domowych możemy doprowadzić do fermentacji miodu, gdy np. poliżemy łyżeczkę, a potem ponownie włożymy ją do słoiczka. Należy także w tym miejscu przypomnieć, że krystalizacja (czytaj więcej: Na czym polega krystalizacja miodu?), która często bywa brana za objaw zepsucia czy przeterminowania miodu, jest procesem naturalnym. Co więcej, tylko prawdziwe miody ulegają krystalizacji. Proces ten przebiega różnie, w zależności od rodzaju miodu (czytaj więcej: O rodzajach miodu słów kilka). Np. miód akacjowy krystalizuje kilka miesięcy, miody wielokwiatowe (jak brytyjski Hilltop czy irlandzki Mileeven) kilka tygodni, a swojskim miodom rzepakowym proces ten zajmuje zaledwie kilka dni.

Miód można nakładać jedynie drewnianymi narzędziami

Ani drewniana szpatułka, ani metalowa łyżeczka nie mają wpływu na smak i właściwości miodu. Miód jest produktem o odczynie kwaśnym (pH ok. 3,9), jednak nie jest on na tyle kwaśny, by zanurzona w nim metalowa łyżeczka zaczęła korodować. Dlatego nie ma znaczenia czy miód będziemy nakładać ze słoiczka drewnianym nabierakiem, czy metalową łyżeczką. Zależy to zatem tylko od naszych preferencji co do wyboru akcesoriów (czytaj więcej: Jakie akcesoria do miodu?).

Uczulenie na pszczoły uniemożliwia jedzenie miodu

Jeśli jesteśmy uczuleni na pszczeli jad, to powinniśmy być ostrożni i unikać kontaktu z tymi owadami. Efekty użądlenia dla osób uczulonych mogą być nieprzyjemne (pokrzywka, swędzenie), a w niektórych przypadkach wręcz niebezpieczne dla życia, jeśli pojawi się tzw. wstrząs anafilaktyczny. Uczulenie na jad pszczeli stawia nas także w grupie ryzyka osób potencjalnie uczulonych na miód. Chociaż „uczulenie na miód” nie jest określeniem precyzyjnym, ponieważ to nie sam miód uczula, a poszczególne składniki w nim zawarte. Ryzyko alergii na ten produkt jest większe u osób uczulonych na pyłki roślin, zwłaszcza kwiatów, traw, drzew i chwastów oraz właśnie tych, które uczula pszczeli jad. Alergię mogą wywoływać również białka pszczół pochodzące z wydzieliny z ich gruczołów gardzielowych i ślinowych. Objawy alergii są zwykle łagodniejsze niż w przypadku ukąszenia, np. świąd, pieczenie, obrzęk ust. Można w takim przypadku przeprowadzić terapię odczulającą...miodem. Jednak powinna ona się odbywać tylko i wyłącznie pod kontrolą lekarza.

Nadmierne spożycie miodu wywołuje cukrzycę

Cukrzyca jest to przewlekła choroba polegająca na zaburzeniu produkcji lub wykorzystania insuliny – hormonu, który ma wpływ na prawidłowy przebieg metabolizmu węglowodanów, białek i tłuszczy w organizmie. W przypadku cukrzycy trzustka nie produkuje wystarczającej ilości insuliny lub komórki ciała nie wykorzystują jej prawidłowo. Zwiększenie ryzyka wystąpienia cukrzycy typu II powodują m.in. nieprawidłowa dieta, brak aktywności fizycznej, otyłość, stres czy nadciśnienie. Nie ma natomiast produktu spożywczego, który sam w sobie powodowałby pojawienie się cukrzycy. Nie powoduje jej zatem również miód. Po prostu, podobnie jak w przypadku innych produktów, także w jego spożyciu należy zachować umiar. Wystarczy 1-2 łyżeczki dziennie, by do organizmu trafiły wszystkie wartościowe składniki odżywcze zawarte w miodzie. Warto przy okazji dodać, że miód jest produktem o niższym indeksie glikemicznym (IG) niż cukier. Oznacza to, że stężenie glukozy po jego spożyciu rośnie wolniej, a to pozwala na większą kontrolę poziomu cukru we krwi. Produkty o wysokim indeksie powodują bowiem szybki wzrost stężenia glukozy we krwi, a następnie jej szybki spadek, co może być niebezpieczne, zwłaszcza dla chorujących na cukrzycę. Obecność w diecie produktów o niskim indeksie glikemicznym jest więc korzystniejsza dla zdrowia. Niemniej wprowadzenie miodu do jadłospisu osoby chorej na cukrzycę (czytaj więcej: Miód a cukrzyca) powinno odbywać się po konsultacji z lekarzem. 

Miód to bez wątpienia produkt o wielu cennych dla zdrowia właściwościach. Dlatego warto obalać mity i poszerzać wiedzę na temat tego, jak poszczególne rodzaje miodu wspierają nasze zdrowie. Okazuje się także, że pod kontrolą lekarza, mogą spróbować po niego sięgać nawet alergicy czy osoby z cukrzycą.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Produkt dodany do ulubionych

W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Pozostając na stronie, wyrażasz zgodę na wykorzystanie tej technologii.