Czy miód może się zepsuć - wyjaśniamy - Koneser Miodu

Miód to produkt wyjątkowy pod każdym względem. Jego spożywanie wpływa korzystanie na nasze zdrowie, ponieważ jest on źródłem cennych bioaktywnych substancji: witamin, mikro- i makroelementów, enzymów, białka czy kwasów. Dodatkowo każdy rodzaj miodu ma swoje unikalne cechy sprawiające, że pod względem korzyści dla zdrowia (czytaj więcej: Właściwości zdrowotne miodu) każdy miód jest wyjątkowy. Skład chemiczny i wynikające z niego właściwości prozdrowotne miodów to nie jedyne cechy, które sprawiają, że są to produkty unikalne. Różni je także aromat, smak i kolor. Wszystko zależy od tego, z jakiego rodzaju miodem mamy do czynienia i z jakich roślin powstał. Miody różnią się też czasem krystalizacji. Na przykład dość szybko krystalizuje się miód z kwiatów jabłoni, podczas gdy miód wielokwiatowy (jak Mileeven czy Hilltop) może krystalizować się kilka tygodni. Nie bójmy się też, jeśli tak, jak w przypadku miodu gryczanego, który ma konsystencję gruboziarnistą na jego powierzchni pojawi się płynna warstwa. To wcale nie znaczy, że miód się zepsuł! Należy bowiem podkreślić, że krystalizacja (czytaj więcej: Na czym polega krystalizacja miodu?) jest procesem w pełni naturalnym i świadczy o tym, że mamy do czynienia z prawdziwym miodem (czytaj więcej: Poradnik kupującego-jak wybrać prawdziwy miód?). A prawdziwy, naturalny miód jest produktem, się nie psuje. Świadczy o tym najlepiej znaleziony przez archeologów w Gruzji miód liczący aż pięć tysięcy lat.

Dlaczego miód fermentuje?

To prawda, że prawidłowo zebrany i przechowywany miód się nie psuje. Niemniej zdarza się, że miód ulega procesowi fermentacji. Przyczyną fermentacji miodu są drożdże osmofilne, które powodują psucie się nie tylko miodów, ale też dżemów, soków czy syropów owocowych. Drożdże te mogą się uaktywnić, gdy np. niedojrzały jeszcze miód zostanie pobrany z ula zbyt wcześnie. Dojrzały, pełnowartościowy miód zawiera zwykle ok. 17-18% wody. Wyjątkiem jest miód wrzosowy (jak szkocki czy hiszpańskie Calluna vulgaris czy Heather), który może mieć jej nawet 23%. Wystarczy jednak, że granica zostanie przekroczona o 1% i już może rozpocząć się proces fermentacji.Innymi przyczynami fermentacji bywa m.in. źle przeprowadzony proces kremowania miodów (czytaj więcej: Wszystko, co trzeba wiedzieć o kremowaniu miodu) lub brak higieny podczas produkcji, co może wywołać aktywność drożdżaków. Fermentacja miodu może też nastąpić, gdy oblizaną łyżkę wsadzamy z powrotem do słoiczka. W ten sposób dostają się do niego bakterie i drożdżaki. Jak możemy w łatwy sposób rozpoznać sfermentowany miód? To dość proste. W początkowej fazie procesu miód zaczyna mieć dość charakterystyczny, owocowy posmak, a po pewnym czasie łatwo wyczuć w nim zapach zbliżony do piwa. W efekcie fermentacji na miodzie pojawia się też charakterystyczna pianka. Za sprawą zaszczepionych w nim bakterii czy drożdżaków sfermentowany miód może też wręcz „wychodzić” ze słoika. Pamiętajmy jednak, że nie każda zmiana koloru czy smaku oznacza fermentację. W naturalnym procesie krystalizacji zmienia się często kolor miodu – np. przed krystalizacją miód akacjowy wydawać może się wręcz pozbawiony koloru, a skrystalizowany miód mandarynkowy z żółtego może stać się wręcz perłowo biały. Czasem zmianie ulega też smak miodu, czego przykładem jest miód z kwiatów drzewa truskawkowego – po krystalizacji zanika w nim charakterystyczna nutka kawowej goryczki.

Co zrobić ze sfermentowanym miodem i czy można jeść sfermentowany miód?

Pełnowartościowego miodu nie należy podgrzewać do temperatury powyżej 40 stopni Celsjusza, ponieważ utraci on swoje cenne właściwości. Natomiast miód sfermentowany możemy wykorzystać właśnie do potraw, gdzie wymagana jest obróbka termiczna – gotowania i pieczenia. Jeśli zatem zakupiony przez nas miód sfermentuje, bo np. nie zachowaliśmy należytej higieny i zanurzaliśmy kilka razy oblizaną łyżeczkę w słoiczku, to nie musimy się go od razu pozbywać. Miód, który sfermentował już podczas procesu produkcji, nie może trafić na sklepowe półki. Jednak nie jest to produkt zupełnie bezużyteczny. Po podgrzaniu do 80 stopni Celsjusza sfermentowany miód może stać się ponownie pokarmem dla pszczół. Jest on też produktem, który nadal może być wykorzystany w przemyśle spożywczym. Zgodnie z prawem unijnym sprzedawany jest wtedy jako tzw. miód piekarski lub piekarniczy, zwany też przemysłowym. Sfermentowany miód wykorzystuje się m.in. do wytworzenia miodu pitnego, a także do wyrobu innych produktów spożywczych. Miód piekarniczy musi zostać odpowiednio oznaczony – pełna nazwa, czyli „miód piekarniczy” powinna znaleźć się na opakowaniu (np. pojemnikach z miodem), jak też na dokumentach handlowych. Kiedy miód przemysłowy zostanie użyty do wyrobu spożywczego, wtedy słowo „miód” może pojawić się w nazwie produktu (np. ciastka czy płatki z miodem), ale w tym przypadku w składnikach powinniśmy już zobaczyć jego pełną nazwę (np. miód piekarski). Jak widać, miód to produkt, który nie ma szans się zepsuć, jeśli nie zawini człowiek. Dlatego w domu zachowajmy zasadę, że do słoiczka nigdy nie zanurzamy oblizanej łyżeczki, a proces kremowania miodów zostawmy specjalistom. Jeśli jednak już zdarzy nam się spotkać miód sfermentowany – po prostu wykorzystajmy go do pysznych wypieków i potraw.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Produkt dodany do ulubionych

W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Pozostając na stronie, wyrażasz zgodę na wykorzystanie tej technologii.