Jak możemy pomagać pszczołom - sprawdź! - Koneser Miodu

Pszczoły żyły na Ziemi już miliony lat temu, zanim pojawił się pierwszy człowiek. Niedawno naukowcy odkryli w Mjanmie (wcześniej Birma) najstarszy, liczący niemal 100 mln lat okaz zatopiony w bursztynie. Niestety ludzka działalność coraz bardziej zagraża tym owadom i w aż 40% zapylaczy – zwłaszcza pszczół i motyli, może być zagrożonych wyginięciem(1). Powodem tej niebezpiecznej sytuacji są m.in zmiany klimatu i stosowanie toksycznych dla pszczół środków ochrony roślin. Z kolei z powodu zmian w użytkowaniu gruntów coraz mniej jest również miejsc, gdzie rosną rośliny miododajne (czytaj więcej: Najpopularniejsze rośliny miododajne), zapewniające pszczołom pokarm.  

Tymczasem pszczoły są jednymi z najbardziej pożytecznych organizmów na naszej planecie. Aż 3/4 roślin kwiatowych na świecie i ok. 35% światowych upraw spożywczych zależy właśnie od zapylaczy(2). Bez pszczół pożywienia zabrakłoby zarówno dla ludzi, jak i np. zwierząt leśnych, które żywią się owocami. Zapylanie zapewnia też bioróżnorodność i daje możliwość utrzymania się gatunków roślin owadopylnych. Zagrożenie pszczół oznacza też, że coraz mniej jest na świecie miodu – i to pomimo faktu, że hodowla pszczół staje się coraz bardziej popularna. A przecież miód to jeden z najbardziej wartościowych produktów naturalnych. Jest on źródłem cennych substancji bioaktywnych, a jego właściwości przeciwdrobnoustrojowe, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne sprawiają, że nazywany bywa naturalnym antybiotykiem. Przykładowo miód gryczany to m.in. źródło łatwoprzyswajalnego żelaza, dzięki czemu może być stosowany w razie niedokrwistości. Jest on także pomocny w atakach kaszlu, co w badaniu docenili rodzice dzieci mających kłopot ze snem spowodowany infekcją górnych dróg oddechowych(3). Skoro zatem od pszczół, w tak dużej mierze, zależy życie na naszej planecie, należy zrobić wszystko, aby im pomóc.

Globalne akcje pomocy pszczołom

The Earthwatch Institute ogłosił pszczoły najważniejszymi zwierzętami na świecie. Stało się tak m.in. dlatego, że w przeprowadzonym badaniu okazało się, że pszczoły są jedyną żywą istotą, która nie jest nosicielem żadnego rodzaju patogenu (grzyba, wirusa lub bakterii)(4). Jak więc widać cały świat zaczyna rozumieć, że – tak, jak powiedział Albert Einstein – jeśli zginą pszczoły, człowiekowi zostanie ok. 4 lat życia. Dlatego podejmowane są coraz liczniejsze akcje – zarówno lokalne, jak i globalne, by ratować te cenne owady. Jedną z popularniejszych form wspierania pszczół są ich wirtualne adopcje. Przykładem jest akcja Światowej Fundacji Zwierząt (World Animal Foundation) oraz przeprowadzana, także w Polsce, akcja Greenpeace o nazwie Adoptuj Pszczołę. Dzięki wpłatom darczyńców organizacje te mogą podejmować działania pomagające naszym małym przyjaciołom. W Polsce Greenpeace wraz z naukowcami i pszczelarzami stworzył także Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających. To plan, który wyznacza kierunki i działania ochrony owadów zapylających(5). Powstał też World Bee Project, którego misją jest połączenie najnowocześniejszej technologii komputerowej z wiodącymi na świecie badaniami nad pszczołami w celu globalnej ochrony zapylaczy. Na stronie organizacji możemy zapoznać się z akcjami, które przeprowadzono m.in. w Hiszpanii czy Indiach(6).

Pszczoły w ogrodzie

Pszczołom możemy pomagać także na własnym podwórku, a właściwie we własnym ogrodzie, na tarasie czy na balkonie. Jedną z przyczyn wymierania pszczół jest bowiem brak roślin miododajnych, które zapewniają im pokarm. Dlatego zamiast równych, ale nudnych, i nie przynoszących pszczołom korzyści, trawników zasiejmy np. tzw. beebombs, czyli pszczele bomby. Są to różne nasiona wymieszane z gliną w proszku i oczyszczoną glebą, z których potem wyrosną piękne, kolorowe rośliny dające pokarm pszczołom

W ogrodach, gdzie jest więcej miejsca niż na balkonie, możemy też posadzić drzewa i krzewy, z których pszczoły będą czerpać pokarm. To podwójna korzyść, bo do miodów powstałych z nektaru zebranego przez pszczoły, dodaje się też naturalne dodatki będące wynikiem zapylenia kwiatu przez owady np. truskawki, jarzębinę czy czarną porzeczkę. Z kolei na balkonie czy tarasie możemy stworzyć zielnik – miododajne zioła dostarczą nie tylko pokarmu pszczołom, ale też urozmaicą naszą kuchnię. Zwłaszcza że połączenie miodu i ziół, ale też przypraw, owoców i nasion staje się coraz popularniejsze. Przykładem są miody z ziarnami konopi, wanilią, cynamonem, rokitnikiem czy tymiankiem i pigwą. Poza zapewnieniem pokarmu wystawiajmy też dla pszczół wodę, zwłaszcza, że coraz częściej z powodu zmian klimatycznych, latem jest zbyt sucho i gorąco. W efekcie pszczoły są spragnione i nie mają sił. Poidło dla pszczół nie musi być skomplikowane. Można odpowiednio przygotować np. zwykłą podstawkę pod doniczkę. Nie wypełniajmy jej wodą po brzegi, bo pszczoły mogą utonąć – wystarczą dosłownie 3 mm. Włóżmy natomiast do środka płaskie kamienie, korę czy mech. Doskonały będzie też kremazyt – wypalona glina w postaci drobnych kamyczków, w której gromadzi się woda. Możemy też zapewnić pszczołom schronienie, stawiając domek dla owadów. Szczególnie chętnie korzystają z nich pszczoły murarki. Nie są to pszczoły miodne, ale warto je wspierać, podobnie jak pszczoły dzikie, ponieważ one też biorą aktywny udział w zapylaniu roślin.

Używanie naturalnych środków ochrony roślin

Oprócz wysiewania roślin miododajnych, budowania poidełek i domków dla pszczół, stosujmy też w naszych ogrodach naturalne środki ochrony roślin. Bazują one głównie na składnikach roślinnych i są nieszkodliwe dla zapylaczy. Co ciekawe wiele z nich możemy przygotować samodzielnie, np. na bazie suszonych ziół, z których zrobić można wyciągi, odwary i gnojówki. Wyciągi uzyskujemy przez zalanie i moczenie ziół przez 24 h w wodzie. Taka mikstura nie powinna być przechowywana dłużej niż 1 dzień. Podobnie powstaje wywar z tym, że na końcu mieszankę podgrzewamy do wrzenia i używamy od razu po ostygnięciu. Gnojówka wymaga nieco więcej czasu – rośliny zalewamy wodą na kilka tygodni, codziennie mieszając, by zapewnić dostęp tlenu dla procesu fermentacji. Używamy jej, gdy jest klarowna i nie ma piany na powierzchni. Zaletą gnojówki jest to, że można jej używać nawet do 2 miesięcy. Opisane mikstury zielne stosuje się głównie zapobiegawczo. Gdy już pojawią się szkodniki, warto sięgnąć po gotowe biopreparaty ze sklepu. Tu, oprócz produktów roślinnych mamy też do wyboru produkty bakteryjne, oparte na wirusach owadzich czy też na bazie pasożytniczych grzybów. 

Nie ma wątpliwości, że musimy ratować pszczoły. Potrzebne są zorganizowane działania globalne, ale ważna jest też pomoc każdego z nas. Im więcej osób zasadzi rośliny miododajne w ogrodzie i na balkonie, i im więcej osób zrezygnuje ze szkodliwych pestycydów, tym więcej pszczół uratujemy wspólnie. Na pewno warto!

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz

Produkt dodany do ulubionych

W celu poprawienia jakości usług korzystamy z plików cookies. Pozostając na stronie, wyrażasz zgodę na wykorzystanie tej technologii.